stoły kije bilardowe snooker akcesoria dart karty i inne rozrywki
strona główna
kilka słów o nas
zobacz czego uczymy
turnieje - pokazy
skorzystaj z naszego serwisu
trochę porad dla każdego
przepisy - regulaminy
galeria zdjęć
nasz newsleter
zaprzyjażnione kluby
linki do znajomych
ontakt z nami

Zapraszamy do naszego sklepu internetowego

DartCup

 
Nie ten będzie nagrodzony,
Który zacznie,
Lecz tylko i jedynie ten,
Który wytrwa
Katharine von Siena

1.Wskazówki materiałowe

1.1 Stół

Do oceny stołu należy wziąć pod uwagę cztery następujące kryteria:
A) pole gry / jakość gry na stole
B) stabilność
C) wygląd
D) cena

A) Pole gry / jakość gry na stole

Priorytety
Poniższy punkt jest dla graczy najbardziej interesujący, ponieważ jakość gry na stole jest dla gracza zawsze najważniejszym priorytetem. Laik może sobie wyobrazić, że nawet najgorzej wykonany stół nadaje się poniekąd do gry. To zależy tylko od ich priorytetów, jakie poszczególny gracz wyznaczy danemu stołowi i jego jakości gry. Wymagania laika lub początkującego ograniczają się zazwyczaj do regularności stołu. Innymi słowy stół nie powinien być krzywy. Jednakże profesjonalista postawiłby o wiele wyższe wymagania stołowi, na którym ma zagrać bardzo ważny mecz. Dlatego zajmuje się tymi najwyższymi wymogami.

Płótno
Wiele spraw jest w tej kwestii znaczących dla zapalonego bilardzisty. Po pierwsze jest to płótno, którym stół jest obciągnięty. Czy jest ono szybkie czy wolne? Stare czy nowo położone? Czy bila „łapie” je dobrze czy też ślizga się? Czy płótno jest mocno naciągnięte czy tak luźno, że prawie można je podnieść? Na te i inne pytania odpowiem szczegółowo, ponieważ w rubryce „Wskazówki Materiałowe” płótno jest traktowane szczególnie.

Łuzy
Po drugie gracz interesuje się łuzami i ich wykończeniem (wlotem). W tej kwestii jest wiele różnic poglądów i to Ne tylko ze strony graczy. Także producenci i różne organizacje bilardowe, wzgl. związki nie mogą dojść do porozumienia i ujednolicić rozmiarów i wykończenia łuz. Problem istnieje, ponieważ niekiedy konkurujące ze sobą związki bilarda sportowego reprezentują różne zdania na temat łuz w stole bilardowym. Patrząc dalej, jest liczne grono producentów stołów bilardowych, których wymiary , rogi i tolerancje łuz się od siebie różnią. Co się zaś tyczy graczy, to samo przez się rozumie, że zależnie od formy dnia i nastroju gry komentują powyższe aspekty łuz stołu, na którym akurat grają, jako za wąskie, bądź za szerokie.
Wprawdzie istnieje ogólnie znana i szeroko akceptowana norma BCA (Bilard Congress of America), jednakże ze strony producentów traktowana jest z przymrużeniem oka. W obecnej sytuacji partnera do rozmów w tym temacie zdają się być cztery następujące związki :

BCA Bilard Congress of America
PBTA Professional Bilard Tour Association
WPA Word Pool-Bilard Association
PCA Professional Cue Sport Association

Bandy
Na co jeszcze należy zwrócić uwagę w polu gry stołu? Należałoby tu nadmienić bandy. Jest to temat bardzo kompleksowy, ponieważ jest bardzo dużo różnych band o rozmaitych właściwościach. By wyczerpać ten temat we wszystkich szczegółach nie starczyłoby stron tej książki. A poza tym aspekt gry znajduję się w poniższym dziel na pierwszym planie.

Rozróżnia się bandy twarde, średnie i miękkie (Hard-, Medium-, Soft- Speer). Tzn. : trzeba wiedzieć, czy dana banda jest twarda czy miękka. Podczas gry ma to duże znaczenie. Także wysokość band odgrywa istotną rolę. Co się odnosi do konsekwencji gry w bilard, to muszę zwrócić uwagę na pomniejszy rozdział, w którym zajmiemy się zagraniami na bandę (Bank-Shots) i „przedbandę” (Vorbandenkicks). Rozdział :Bandy” chciałbym zakończyć wskazówką, że gracz zawsze upewnia się przed grą z jakim rodzajem band ma do czynienia. Będąc dobrym graczem należy umieć przestawić się na właściwości band danego stołu – przynajmniej tak długo, dopóki nie zostaną ujednolicone.

Płyta łupkowa
Jeszcze kilka słów o płytach łupkowych, na których kładzie się płótno. Odgrywają one ważną rolę z punktu widzenia gracza, szczególnie jeśli chodzi o zagrania ekstremalne, jak np. zagrania z góry (Kopfstoss). Łupek może się troszkę wykrzywić, ponieważ jest materiałem czułym na temperaturę. Także to może czasem być powodem, że stół jest krzywy. Płyta stołu bilardowego jest zazwyczaj trzyczęściowa. Jednoczęściowe płyty są nie tylko niepraktyczne, ale także wykrzywiają się łatwiej i używa się ich prawie wyłącznie do małych stołów żetonowych. Przeważnie płyta stołu pool-bilardowego ma grubość 20-25 mm. Zalecane byłoby 30 mm, ale rzadko się je spotyka. W karambolu i snookerze płyta ma zwykle grubość 50 mm.

 


B) Stabilność

Teraz, gdy zebraliśmy już kilka punktów zaczepienia w kwestii wymogów gry, przejdźmy do punktu B) naszych czterech kryteriów, czyli do stabilności. Od czego ona zależy i co nam daje? Jeśli podbudowa stołu składa się z większej części z preszpanu (tektury szlachetnej), łatwo można sobie wyobrazić że taki stół przy codziennym użyciu nie posłuży zbyt długo. Stąd stateczność jest naturalnie kryterium, które dla kupca jednego, bądź kilku stołów ma duże znaczenie. Jeżeli tani stół musi być wymieniony po np. czterech latach, to właściwie był on za drogi. Przeważnie drogie stoły mają dobrą stabilność, tzn. w większości ich podbudowa jest z masywnego drewna i dzięki temu ich żywotność jest bardzo długa. Ale abstrahując od tradycyjnego wykonania, są to także stoły z kompletną podbudową z metalu, które poprzez to "żyją" teoretycznie wiecznie.

Dla gracza jest to mało istotne, ale uważam że powinno to zostać powiedziane. Książka kierowana jest przede wszystkim do graczy, ale chciałbym podać kilka, mam nadzieję informacji fanom bilarda, którzy chcieliby grać w swój ukochany sport także w domu i osobom, które pośrednio mają styczność z bilardem (np. właściciele klubów i kawiarni bilardowych lub działacze sportowi). W końcu są to właśnie ci ludzie, którzy oddają graczom powyższy sprzęt od dyspozycji.

C) Wygląd

Punkt C) naszych kryteriów nie ma dla gry żadnego znaczenia , gdyż wygląd stołu jest oczywiście tylko i wyłącznie kwestią gustu i można tu jak wiadomo się długo spierać. Potencjalny kupiec stołu wybierze sobie stół najbardziej mu odpowiadający i pasujący do jego wnętrza. Oferta jest bardzo szeroka – od rustykalnych po nowoczesne, od skromnych do pompatycznych. Wielu producentów oferuje zazwyczaj kilka wariantów wyglądu jednego modelu.

D) Cena

Czwarty punkt nadmieniam tu dla uzupełnienia tematu, ponieważ przy ocenie stołu nie odgrywa on ostatecznej istotnej roli. Dobre stoły turniejowe, które mogą być również używane na co dzień kosztują od 2000 euro do 4000 euro. Rozpiętość cenowa domowych stołów jest o wiele szersza.


1.2 Kije

Dla początkującego bilardzisty problemy zaczynają się już przy kupnie kija. Było i nadal jest wielu niedoinformowanych graczy, którzy przez przeoczenie kupili sobie zamiast kija bilardowego, kij karambolowy lub snookerowy. I nie chodzi tutaj o kij zły, jeśli tylko gra się w grę, dla której dany kij został wymyślony - w tym przypadku karambol albo snooker. Do pool-bilarda kije te się raczej nie nadają. Byłoby to tak jak byśmy grali rakietą do squash w tenisa ziemnego lub na odwrót. Dla gracza zaawansowanego lub profesjonalisty powstają oczywiście całkiem inne pytania przy zakupie kija, np. jakie właściwości uderzenia ma dany kij? Ale zacznijmy od początku.

Kij pool-bilardowy jest zazwyczaj dwuczęściowy (dł. około 148 cm) i jego waga leży między 17 a 22 uncjami, przy czy 17 i 22 są wartościami skrajnymi. Ponieważ doświadczenie wykazało, że gracze w swojej karierze bilardowej, przy zakupie nowego kija, jeśli w ogóle ma to miejsce, wybierają kije coraz cieńsze, to początkujący powinien uważać, by nie kupić kija zbyt cienkiego. Dobry kij bilardowy ma końcówkę 13 mm. Są także kije z końcówkami 12,5 i 13,5, ale rzadko można je spotkać.

Jednocześnie powinno się uwagę na to, że kij jest bardzo giętki. Tzn. gdy się jedną ręką przytrzyma kij za uchwyt z owijką (rękojeść), a drugą uderzy się lekko w kija tuż poniżej gwintu, to zobaczy się, że zaczyna on wibrować. I tak też powinno być i według marki kija, będzie wibrował bardziej lub mniej, dłużej lub krócej. Nie jest to żadne kryterium klasy kija. Ważnym jest tylko, by kij posiadał pewną giętkość. By to wyjaśnić muszę wdać się w szczegóły innych rodzajów gier.

W snookerze np. w przeciwieństwie do poola gra się na stole 12-stopowym i z mniejszymi łuzami (w poola gra się na stole 9-stopowym), oczywiście są inne reguły gry, inne bile i inne kije. Na podstawie większego stołu i mniejszych łuz można by łatwo dojść do wniosku, że trudniej grać w snookera, niż w poola. Istotnym jest, że priorytety są inne. Trafienie i wbijanie bil jest trudniejsze, a więc gra pozycyjna - kontrola białej bili - jest poprzez małą tolerancję łuz ograniczona. Rzadko zobaczy się zagranie fałszerzem u dobrego gracza snookerowego, gdyż przy tak wąskich łuzach po prostu nie można sobie na to pozwolić. Wbicie bili byłoby przez to zagrożone.

W przeciwieństwie do tego w pool-bilardzie, w którym łuzy są troszkę większe, a stoły mniejsze, trafienie i wbijanie bil stanowi niewielki problem. W pool-bilardzie chodzi bardziej o kontrolę białej bili. Staje się to świadome graczowi najbardziej przy grach rotacyjnych ("9" , "10" , "Rotation"). Gra pozycyjna, jak i wbijanie bil mają w obu rodzajach gry fundamentalne znaczenie, ale w snookerze podstawową sztuką jest wbicie bili, potem dopiero gra pozycyjna. W pool-bilardzie główną sztuką jest kontrola bili białej, a następnie wbijanie bil.

Stąd obowiązuje: Obie umiejętności - gra pozycyjna i wbijanie bil - są w obydwu grach, snookerze i bilardzie, podstawową przesłanką efektywnej gry w sensie jej reguł. Wyrażając to po prostu można by to tak sformułować :

Snooker: bardzo dokładne celowanie, mniej możliwości techniki
uderzenia

Pool-bilard: dokładne celowanie, więcej możliwości techniki uderzenia

W pool-bilardzie np. można nadać białej bili inny bieg poprzez to, że zagra się trafiana bilę w prawą lub lewą połowę łuzy. W snookerze ta alternatywa odpada. Ponieważ w snookerze gra pozycyjna ogranicza się zazwyczaj do cofek, ścigaczy, stopballi i techniki uderzeń zbijanych, wymagany jest tutaj kij sztywny, który prowadzony jest w mostku otwartym, by lepiej celować, co w snookerze stanowi tą właściwą sztukę. W pool-bilardzie wymagany jest raczej kij giętki, który prowadzony jest w mostku zamkniętym. Ponieważ oprócz wyżej wymienionych bil pozycyjnych bilardzista jest konfrontowany jeszcze między innymi : fałszerzami, Kiss-, Throw-, Warp- Shots, uderzeniami z góry, "jumpam"i zagraniami łukiem.

Gdy kij bilardowy, jak wyżej opisano, wprowadzi się w drgania, można stwierdzić, że końcówka z przodu dość mocno się wychyla od pionu. Około 30 cm poniżej leży centrum drgań, a jeszcze niżej drgania są kontynuowane ponownie. Gdy się takim kijem zagra białą bilę prawym lub lewym fałszerzem, a przy tym się go poprowadzi, to można sobie wyobrazić jak kij w przebiegu uderzenia ugina się w kierunku fałszerza. Poprzez to kontakt kija z Białą jest przedłużony i dzięki temu można jej nadać więcej efektu. Właśnie ten efekt jest potrzebny w bilardzie i dlatego kij pool-bilardowy musi posiadać dokładnie takie właściwości.

By zapobiec niezrozumieniu : Nie jest celem, znaleźć kij możliwie najbardziej giętki – to byłoby złe. Są także kije za giętkie lub za miękkie, zależy od tego, do jakiego przyzwyczajony jest gracz. Odpowiednio do swoich umiejętności gry musi sobie kij dopasować. Zasadą główną jest, że gdy gracz ma problemy z zagraniem fałszerza, obojętnie jakiego (ścigacza czy cofki etc.), to powinien wybrać sobie raczej kij miękki. Dzięki temu osiągnie szybciej i łatwiej zamierzony cel. Można to wytłumaczyć tym, że gdy się kijem miękkim zagra bilę białą poza jej centrum, to kij odpowiednio ugina się i poprzez to przedłuża kontakt z bilą. Im dłuższy jest kontakt kija z białą bilą, tym większy efekt można jej nadać. Długość kontaktu jest naturalnie wynikiem uderzenia, wzgl. tego, jak daleko pociągnie się kijem po uderzeniu. Ponieważ początkujący ma jeszcze ze zrozumiałych względów problemy z prostolinijnie wyprowadzanym, miękkim, opanowanym i gładkim uderzeniem, samo przez się rozumie, że najłatwiej wykona to kijem miękkim. Gracz, któremu nadanie tego efektu bili białej nie sprawia problemu powinien wybrać odpowiednio kija trochę twardszego. Gdyż takiemu bilardziście chodzi bardziej o to, by lepiej kontrolować wywołany na bili efekt, np. cofkę, która nie powinna być za krótka bądź za długa.

Poza tym należy jeszcze wspomnieć o jednej rzeczy, mianowicie o rodzajach drewna, które się stosuje do produkcji kijów. Część górna kija – szaft (z ang. Shaft; zwana także szczytówką) jest prawie bez wyjątku wykonana z drewna klonowego. Z kolei do wykonania części dolnej używa się różnych rodzajów drewna, m.in. klonu, jesionu, klonu północnoamerykańskiego (Acer sacharum), meksykańskiego drewna Bocote, hebanu gabońskiego i drewna Cocobola. Ewentualna intarsja jest wykonana przeważnie drewnem hebanowym. Poza tym używa się masy perłowej, srebra, złota, kamieni szlachetnych i od niedawna także kości słoniowej. Te materiały niekoniecznie czynią kija lepszym, ale zwiększony nakład pracy i sama wartość użytych materiałów podwyższają naturalnie cenę, względnie wartość kija. Staje się przez to droższy, bardziej ekskluzywny i okazjonalny.

Produkcja kijów bilardowych to nie tylko przemysł, to także sztuka. Jest dziś wielu producentów kijów. Znaleźć ich można w masowej produkcji i w jednostkowej produkcji ręki mistrzowskiej. Poza kilkoma wyjątkami prawie wszyscy znaczący wytwórcy kijów w USA są do dzisiaj aktywni. Podczas gdy dawniej (na początku i przełomie XX wieku) kije były wykonywane skromnie, to w chwili obecnej producenci nie stronią od skomplikowanych i wymagających dużego nakładu pracy intarsji, również dzięki możliwościom komputerowym. Doprowadziło to w ostatnich latach do ogromnego wzrostu cen na rynku bilardowym (także przez stale wzrastający popyt). Chociaż właściwie dzięki nowoczesnym możliwościom produkcyjnym i poprzez to zmniejszonemu nakładowi pracy ceny kijów powinny spadać. Producenci kijów, którzy przeszli na ta nowoczesną metodę produkcji i wytwarzają więcej sztuk, przy jednocześnie mniejszym nakładzie pracy, a także i inni producenci, którzy dopiero zaczęli tą metodę, zwracają mniejszą uwagę przy ustalaniu ceny na nakład pracy, a o wiele większą na kije zrobione ręcznie o porównywalnym wyglądzie. Dlatego przy kupnie powinno się sprawdzić, czy kij został zrobiony ręcznie czy nie. Ten pierwszy będzie miał wyższą cenę. Kij, który został wykonany maszynowo nowoczesnymi środkami nie musi być gorszy, jeśli chodzi o właściwości podczas gry, ale przy porównywalnym wyglądzie jego cen a powinna być bardziej konkurencyjna.

Ale właściwie co jest sztuką w produkcji kijów? Czy są to te dopracowane szczegółowe inkrustacje, czy też właściwości techniczne, które dany kij posiada? Są producenci kijów, którzy ukierunkowują się na to, aby stworzyć kija możliwie najpiękniejszego, a właściwości techniczne kija są u nich raczej przypadkowe. To oznacza, że właściwości techniczne kija jednej i tej samej marki mogą wypaść różnie. Jeden kij jest bardziej giętki niż inny, gra się nim bardziej miękko lub bardziej twardo, lub źle wyważony (za ciężki z przodu lub z tyłu) etc.

Kije mogą być tak piękne i tak dokładnie dopracowane, że gracz może mieć trudności ze znalezieniem tego jednego, odpowiedniego dla siebie. W istocie mistrzowski producent kijów odznacza się tym, że jest w stanie wydobyć ze swoich kijów określone właściwości techniczne i jest przekonany, że kij powinien właśnie takie cechy posiadać, by można nim było grać wspaniale w bilard. Jednocześnie nie muszą takie kije wyglądać dobrze (przy czym naturalnie skromne kije mogą wyglądać równie dobrze). Jednakże jest wielu producentów, którzy łączą obydwa te aspekty w jednym kiju. Celowo nie podaję tu nazw tychże firm, a powyższe wywody o charakterystyce kija powinny poszerzenia i polepszenia kryteriów wyboru.

Jest jeszcze kilka punktów, które dotyczą kija, a które pozostają sprawami otwartymi, np. kapka (skóra), która znajduje się na tzw. feruli. Ferula składa się przeważnie z tworzywa sztucznego najprzeróżniejszych rodzajów. Wcześniej używano kości słoniowej, lecz w ostatnich latach stale od tego odchodzono. Ferula nie ma żadnego wpływu na zachowanie kija podczas gry. Kapką natomiast można niewątpliwie znacznie wpłynąć na przebieg gry. Zasadą jest, że do dobrych kijów używa się tylko kapek klejonych, tzn. kapka jest naklejana na ferulę. Najlepiej używać do tego klejów składających się z dwóch komponentów. Starą kapkę się usuwa, a potem szlifuje się ferulę i kapkę do uzyskania równej i gładkiej powierzchni. Ferula i kapka nie mogą być tłuste. Do wyszlifowanie ferule jest nawet specjalny przyrząd. Potem nakłada się na ferulę klej i nakleja się centralnie pośrodku i pod ciśnieniem kapkę, także specjalnym urządzeniem, a następnie zostawia się na klika godzin by klej wysechł. Kije, które mają kapkę nakręcaną bądź nakładaną nie nadają się do pool-bilarda sportowego.

Lecz jak się zachowuje kapka podczas gry? Jest wiele kapek różnych firm z odpowiednio różnymi właściwościami. Bilardziści rozróżniają kapki twarde, średnie i miękkie. Jest to jednak tylko wytyczna, ponieważ gdy używa się kapek jakiejś firmy, której kapki są miękkie, można trafić na kapkę bardzo twardą i na odwrót. Do kija, którego szczytówka raczej nie jest giętka i dlatego gra się nim "twardo" można zastosować miękką kapkę i na odwrót.
By długo cieszyć się posiadaniem, niestety bardzo drogiego kija, należy go bardzo staranie pielęgnować. Ta pielęgnacja ogranicza się zazwyczaj do górnej części kija - szczytówki, ponieważ część dolna nie podlega praktycznie żadnemu ścieraniu. Jedyna naprawą może być nowa owijka rękojeści.

Do pielęgnacji szczytówki, w której zwiera się również wyszlifowanie kapki, używa się zazwyczaj następujących środków : puder, ostrzałka, papier ścierny, szlifierka, bruzdnik do kapki i wiele innych.

Papier ścierny o możliwie najmniejszej ziarnistości służy do tego, by szaft nie był tłusty i dzięki swojej czystej powierzchni dobrze ślizgał się w ręce. Wadą jest, że gdy szczytówka regularnie się ściera, to logicznie wnioskując jest ona coraz cieńsza. Nie oznacza to tylko, że średnio co dwa lata powinno się kupić nową szczytówkę, ale także, że zachowanie kija w czasie gry, wprawdzie w bardzo małym zakresie, ale stale się zmienia. Jednakże nie należy się tym przejmować. Zaletą tej metody jest wygoda podczas gry. Jako alternatywę zaleca się także puder lub lepiej talk. Jest nawet talk specjalnie produkowany dla bilardzistów i na ich potrzeby nastawiony. Jest on troszkę bardziej gruboziarnisty niż np. puder do ciała.

Powyższe metody zapewniają prawie nieograniczoną trwałość szczytówki. Wadą jest, że trzeba zawsze przy sobie mieć puder, gdyż jest on wielokrotnie używany podczas gry.

Ewentualnie powstałe pory w szczytówce, które zdarzają się, gdy np. kij upadnie, można usunąć przez nakropienie wrzącej wody na odpowiednie miejsce. Dzięki wrzątkowi wyprostują się uszkodzone cząstki drewna. Następnie należy przetrzeć określone miejsce papierem ściernym i szczytówka będzie ponownie w porządku.

Powinno się także uważać, by po ścieraniu papierem ściernym mocno i szybko przetrzeć szczytówkę kawałkiem papieru (banknot bądź nalepka od piwa) lub własną specjalnie do tego kupioną ściereczką skórzaną. Ma to sens, gdyż po ścieraniu papierem ściernym małe pory drewna są jeszcze otwarte i szybko by się zakurzyły. Poprzez mocne tarcie tworzy się na szczytówce wysoka temperatura, która wygładza pory drewna i poprzez to nie będzie się ona tak szybko brudziła.

Kapka wymaga szczególnej pielęgnacji. Gdy powierzchnia kapki zrobi się za gładka i przez to reda nie trzyma się już dobrze, to częstym skutkiem tego jest ześlizgiwanie się kija (powinno się to zauważyć wcześniej). Wystarczy wtedy użyć bruzdnika. Chodzi tutaj o kawałek metalu z ponacinanymi rowkami, podobnie jak w pilniku. Do wykończenia używa się formierza do kapki, np. wtedy gdy kapka straciła swoje uwypuklenie. Powinien on mieć zaokrąglenie wielkości dwugroszówki i stabilny rant. Sposób użycia formierza jest oczywisty i zrozumiały. Ostrzałki niestety nie, która jeśli chodzi o kapkę może być użyta na wielorakie sposoby. Ostrzałką można zrobić kapkę szorstką lub ją uformować. Szczególne użycie ma ostrzałka, gdy kapka się trochę spłaszczyła, tzn. jej rant nie jest równy z ferulą. Gdy się to stanie można z ostrzałką bardzo ostrożnie, tak by nie uszkodzić feruli, spiłować rant kapki. Gdy już się to wykona w żadnym wypadku nie można zostawić kapki tym stanie, gdyż rant jest teraz praktycznie „otwarty” i przez to podatny na ponowne zdeformowanie. Należy ją utwardzić, gdyż jest to w końcu rant kapki, który musi wziąć pełne obciążenie uderzenia fałszerzem (również zagranie cofki bądź ścigacza). By utwardzić rant kapki po szlifowaniu namacza się najpierw lekko kapkę, a potem pociera się silnie, szybko i pod dużym naciskiem końcówkę kij, najlepiej o jakiś drewniany blat, np. stół. Poprzez to tworzy się wysoka temperatura, która utwardza kapkę i czyni ją odporna na deformację.

Koniec końców przechowuje się kija w odpowiednim futerale, który ma jeszcze trochę miejsca na dodatkowy osprzęt.

1.3 Bile

Bile bilardowe, których używa się w turniejach maja średnicę 57 mm, ale można kupić także bile w innych rozmiarach. Zrobione są z tworzywa sztucznego, a dokładniej z żywicy fenolowej. Komplet składa się z 16 bil – 1 biała i 15 kolorowych. Te 15 kolorowych jest ponumerowane od 1 do 15, przy czy od 1 do 8 to pełne, a od 9 do 15 to połówki. Interesujące jest poza, że bile 1-7 maja taki sam układ kolorów jak bile 9-15. Tylko z tego faktu można sobie wyobrazić, że istnieje prawie nieskończona ilość wariantów gier. I jest to jedna z najistotniejszych zalet pool-bilarda w porównaniu do innych rodzajów bilarda.

Bila biała jest często oznaczona małym, indywidualnym punktem, by można było ją przyporządkować kompletowi bil danej marki. Od samego początku pool-bilarda, czyli od połowy wieku XIX, zwykle białe kule miały taki sam wygląd i szczegóły jak kule kolorowe, chociażby przez to, że nie znano wtedy tworzywa sztucznego i nie było żadnych możliwości wariacji, ponieważ używano zawsze tego samego materiału. Cięższe i większe bile białe używane w stołach automatycznych miały za zadanie oddzielnie, niż inne bile wpadać do pojemnika. Z punktu widzenia gry takie bile są właściwie niedopuszczalne.

Materiałem podstawowym do produkcji bil była kość słoniowa, niestety ku zmartwieniu słoni. W książce Johna Grissima "Billards" zostało stwierdzone, że w tym czasie około 12.000 słoni rocznie musiało poświęcić życie, by wystarczająco pokryć produkcję bil. Łatwo sobie wyobrazić, jeśli się pomyśli , że dla jednego kompletu bil snookerowych musiano zabić cztery słonie. Rezultatem tego ceny kości słoniowej bardzo wzrosły. Pewnego dnia zdarzyło się, że znana firma z branży bilardowej ustaliła w roku 1850 cenę, która miała być konkurencyjna do poprzedniej ceny kości słoniowej. Ustalona cena wynosiła 10.000 $, która odpowiada dzisiejszym około 100.000 $.

John Wesley Hyatt był chemikiem, który w roku 1868 wynalazł w Nowym Jorku tworzywo - mieszankę kamfory, alkoholu i nitrocelulozy, który posiadało podobne właściwości do kości słoniowej.

Fakt ten jest mało znany, że w poszukiwaniu materiału zastępczego bil z kości słoniowej, "przy okazji" wynaleziono tworzywo sztuczne. Ale ponieważ materiał nie był perfekcyjny, próbowano także z innymi tworzywami. Na początku XX wieku używano w amerykańskich klubach bilardowych, przynajmniej w pool-bilardowych, bil z iłu (gliny). Do dziś próbuje się w tej branży odkryć materiał o właściwościach jeszcze bardziej zbliżonych właściwości kości słoniowej.

1.4 Płótno

Dyskusja o najwłaściwszym płótnie bilardowym stała się w ostatnim czasie bardzo zażarta. Temat ten jest jeszcze dość młody i związany jest z popularyzacją pool-bilarda w Europie. Pool zaczął się rozprzestrzeniać w Szwecji i Niemczech, skąd pochodzą obecnie najlepsi gracze Europy. Zaczęło się to w latach 70-tych, a nasilenie przypadło na lata 80-te, na co znaczny wpływ miał film „Kolor pieniędzy” z Paulem Newmanem i Tomem Cruisem w rolach głównych. Ale co to ma wspólnego ze sporem o płótno? W Ameryce nie było to nigdy kwestią sporną w tak dużej mierze, ponieważ tradycyjnie grano na płótnie trochę wolniejszym. W przeciwieństwie do tego w Europie, gdzie dotąd pod pojęciem bilard znany był tylko karambol, zaczęto kłaść płótno karambolowe na pierwsze stoły pool-bilardowe. Nikt nie miał niczego złego na myśli i w krótkim czasie znany, europejski producent płótna bilardowego stworzył „mordercze” płótno do pool-bilarda, które było trochę wolniejsze niż zwykłe płótno karambolowe. Jednak dla amerykańskich wytycznych było ono jednak dalej za szybkie. Gdy jeden z handlarzy bilardowych ze względu na swoje dobre kontakty z Amerykanami położył na swoich stołach amerykańskie płótno, takim komentarzem opatrzył je jeden z ówczesnych najlepszych pool-bilardzistów europejskich : "A cóż wy tu za dywany macie na tych stołach!?"

To przykładnie dokumentuje pierwszy kontakt niemieckiego gracza z typowym wtedy amerykańskim płótnem. Nie trwało jednak długo zanim się wielu graczy z tym płótnem oswoiło. I w następujących latach podzieliła się grupa graczy i osób, które tylko pośrednio miały do czynienia z gra, na dwa obozy. Jedna połowa faworyzowała wolniejsze płótna amerykańskie, druga szybsze płótna europejskie, przy czym używano najprzeróżniejszych argumentów. W między czasie także wielu bilardzistów amerykańskich miało kontakt z europejskim płótnem i niektórzy z nich prawdziwie darzyli je sympatią. Dzięki temu konflikt się rozszerzył i stał się naprawdę interesujący.

Trzeba zauważyć, że sprawa różnego rodzaju płócien ma się podobnie, jak różnego rodzaju nawierzchnie w tenisie. Ma więc dla bilardzisty niemałe znaczenie, czy musi grać na płótnie, z którym już dawno jest "za pan brat", czy też na płótnie, do którego tempa musi się dopiero przyzwyczaić.

Ale przejdźmy do "za" i "przeciw" szybkiego i wolnego płótna, względnie do tego, które jest dla pool-bilarda najodpowiedniejsze. Należy wyjaśnić, że na płótnie szybszym bile lecą dalej, wzgl. dłużej niż na płótnie wolniejszym. Zdaję się być logiczne, że łatwiej kontrolować bilę biała a płótnie wolniejszym, podobnie gdy się - podam tu bardzo jaskrawy przykład - próbuje na grubym dywanie poturlać kule od siebie na kilka metrów. Gdy się to samo wypróbuje na gładkim parkiecie albo choćby na cienkim dywanie, to stwierdza się, że na podłożu gładkim pole tolerancji jest o wiele większe. Odchylenia od żądanego punktu X są o wiele większe, niż na grubym dywanie. Jeśli chodzi o tempo bili, a w polu szczególnie bili białej, to na płótnie wolniejszym można je lepiej kontrolować. Nie musi to przemawiać za płótnem wolniejszym, ponieważ inni wyciągnęliby wniosek, że gra w bilard na płótnie szybszym jest trudniejsza, ale nie gorsza. Z czego powstaje następujące pytanie, czy warto czynić pool-bilarda jeszcze trudniejszym, bądź wnioskując dalej, czy jest to konieczne? Mówiąc o płótnie szybszym mam na myśli cały czas tą europejską firmę, której płótno jest dla poola trochę bardziej uciążliwe. Tzn. jest znacznie wolniejsze niż płótno karambolowe.

Karambolowe płótna do poola nie podlegają już mianowicie żadnej dyskusji. Ponieważ na turniejach profesjonalnych osiąga się porównywalne efekty na zarówno szybszych płótnach, jak i na wolniejszych, typowo amerykańskich, można przyjąć, że znajdujemy się wewnątrz granic określonej tolerancji, w której bilard jest grany odnośnie do swojej istoty.

Co mam tu na myśli poprzez istotę, powinienem krótko objaśnić. Gdy się porównuje ze sobą np. karambol, pool i snooker to każda z tych gier ma inny priorytet. To znaczy, każda z tych gier ma szczególną dla siebie trudność. Jeśli chodzi o snooker będzie to, jak już wymieniłem w rozdziale „Kije” : Snooker jest gra, w której trzeba trafić bilę z szaloną dokładnością, by ją wrzucić. W karambolu (szczególnie w trzybandowym) chodzi o to, by wyliczyć i zagrać bilę możliwie jak najdokładniejszym torem przez trzy bądź więcej band, przy czym używa się podobnych jakościowo uderzeń. Stąd odpowiada istocie gry użycie możliwie najszybszego płótna, by zagrywana bila osiągnęła określoną ilość band. W pool-bilardzie natomiast dąży się do tego, by ograniczyć maksymalnie ruch białej, by nie stracić koniecznej kontroli. Gdy się ogląda profesjonalistów przy grze to stwierdza się często, że bila biała nie za bardzo porusza się po całym stole, czyli ma do pokonania relatywnie małe odległości. Dotyczy to gry pool-bilard, a przede wszystkim Straight-Pool lub "14.1 n".

Można więc stanowczo stwierdzić, że istocie pool-bilarda odpowiada trzymanie białej bili w ryzach, do czego odpowiedniejsze byłoby płótno wolniejsze. Ale uwaga, jeżeli stół jest niedostatecznie obciągnięty płótnem wolnym, to może to płótno być za wolne. Były już takie przypadki na turniejach, na których stoły były tak wolne, że nawet przy silniejszym rozbiciu w "9" nie wpadała żadna kula. Mieli z tym problemy najlepsi bilardziści. Każda bila musiała być zagrana nadzwyczaj mocno, by osiągnąć żądaną pozycję. Płótno samo w o sobie było całkiem w porządku. Było jednak tak słabo naciągnięte, że dwoma rękoma można je było podnieść na około 30 cm w górę!

Płótno bilardowe musi być naciągnięte bardzo mocno. Są do tego specjalne obcęgi, którymi można je naciągnąć mocniej niż rękoma. Tylko tak można zapewnić, że osiągnie swoją typową prędkość.

Powinienem jeszcze nadmienić, że w międzyczasie wprowadzono nowe, pochodzące z Europy płótno, które wypośrodkowano między typowym europejskim, a typowym amerykańskim płótnem. Może znaleziono tu wspólną linię, gdyż dla bilardzisty nie może być nic lepszego, niż mieć do czynienia zawsze z jednakowymi warunkami gry. Duża akceptacja tego płótna zdaje się na pierwszy rzut oka zakończyć ten spór.

1.5 Kreda

Na koniec kilka słów na temat kredy – w końcu to ona łączy końcówkę kija z białą bila. Gdyby nie było kredy, to zawsze gdybyśmy trafiali kijem białą poza jej centrum, to kij nieuchronnie ześlizgiwał by się. Małe ziarenka kredy, które wciskają się w pory, zdawałoby się gładkiej powierzchnie bili i powierzchni kapki sprawiają, że kij się nie ślizga. Jest to także powód, dla którego należy koniecznie uderzać w kapkę bruzdnikiem, by kreda lepiej się lepiła.

Także kredę produkuje wiele firm, lecz różnice są ogólnie niewielkie i dlatego nie należy przywiązywać do tego szczególnej uwagi. Należy tylko uważać, by kreda nie była zbyt gruboziarnista, gdyż wtedy lepi się odpowiednio trudniej. Są kredy, w różnych kolorach, ale dla samej gry nie ma to żadnego znaczenia. Ale jeszcze jedna techniczna rada : Kredować należy po każdym uderzeniu. Musi to stać się regularnym przyzwyczajeniem, by podczas oceny danej sytuacji na stole mieć w ręku kredę i "ślusować" nią kija, ponieważ za dużo jeszcze nikt się nie nakremował, a za mało już niejeden.


 
przejdŸ do strony głównej napisz do nas skocz do góry 0601 21 27 95